SYRIA, USRAHELL, ISIS

 

W Syrii mamy kilkadziesiąt grup islamistycznych, które możemy podzielić z grubsza na trzy stronnictwa:

– umiarkowana opozycja, czyli podrzynacze gardeł
– radykalna opozycja, czyli obcinacze głów
– ekstremiści, czyli kanibale, którzy zjadają na surowo organy zabitych wrogów.

USA dostarcza broń tylko i wyłącznie umiarkowanej opozycji, która za to obiecała nie podrzynać gardeł w piątki i w soboty. A to już nie wina Amerykanów, że te stronnictwa co tydzień zamieniają się rolami, żeby im nie było nudno..

Czy zastanawialiście się dlaczego ISIS jako radykalna organizacja morduje głównie chrześcijan i muzułmanów a nie atakuje Izraela, nie organizuje tam zamachów i nie morduje Żydów?  Dlaczego nie mordują bogatych muzułmanów w Katarze, Arabii Saudyjskiej?

Poniżej odpowiedź:

12279178_1513948785570874_5692593559896594930_n

Radykalne islamskie psy nigdy nie gryzą swoich panów. Żadna radykalna organizacja islamska nie walczy ze swoimi mocodawcami i sponsorami.

Rodziny żydowskich bankierów, Rotschildów, Rockefellerów, Sorosów najpierw wywołują wojny (za pomocą usłużnych im kukiełek politycznych takich jak np. prezydent USA) takie jak w Iraku, Afganistanie, Syrii, wywołują rewolucje takie jak na Ukrainie (pomarańczowa rewolucja, Majdan) albo w krajach północnej Afryki (arabska wiosna). Następnie mordercy i podżegacze wojenni za pomocą syjonistycznych, propagandowych mediów jak za pomocą czarodziejskiej różdżki zmieniają się z agresorów w filantropów i zaczynają sponsorować eksodus uchodźców do Europy ze zniszczonych doszczętnie krajów. W ten sposób próbują osiągnąć kolejny syjonistyczny cel: upadek państw narodowych w Europie, wymieszanie ras, multi kulti, szykowanie gruntu pod kolejne konflikty w Europie. Najlepszym przykładem jest Francja –  to naturalne, że ludzie, którym pod pretekstem „uelastycznienia” kodeksu pracy wydłuża się liczbę godzin pracy tygodniowo, nie wypłaca się za nadgodziny zaczną się buntować, zwłaszcza jak widzą setki tysięcy przybyszów dostających zasiłki. Nikt nie będzie chciał ciężko pracować po to, żeby inni mogli nie pracować w ogóle. Syjoniści poprzez media za piekło, które stworzyli na ziemi winą obarczają władców państw, które napadli (Sadat) albo Putina albo państwa takie jak Polska, Wegry, które nie chcą przyjmować uchodźców. W ten sposób mordercy stają się filantropami, pełnymi empatii jak George Soros, który sponsoruje marsz islamistów do Europy. Syjonistyczne media w Polsce nie winią za eksodus uchodźców ani Izraela, którmu na rękę jest ucieczka młodych ludzi z wrogich im państw do Europy ani USA, które wywołały wojny w Afganistanie, Iraku. Syjonistyczne media, politycy PO, PiS nawet nie wspomną, że USA najechało na Irak kłamiąc, że Saddam Hussein posiadał broń masowego rażenia. Dzisiaj Irak to państwo nadal ogarnięte wojną, w którym codziennie giną setki ludzi. Nikt nie podaje w mediach, że to wojny wywołane przez USA sa przyczyną eksodusu z Iraku, Syrii.  Antoni Macierewicz z uporem maniaka próbuje obwiniać Putina za falę uchodźców – tak prymitywna propaganda PiSu wywoływać musi odruchy wymiotne w każdym przyzwoitym człowieku, który chociaż trochę interesuje się międzynarodową polityką i konfliktami zbrojnymi na świecie. Przypominam, że to Leszek Miller i Jarosław Kaczyński twierdzili, że wojna w Iraku to jest nasza wojna i przekonywali naród, że należy w tej haniebnej syjonistycznej krucjacie wziąć udział. Pan Macierewicz powinien zrozumieć, że do masowego najazdu uchodźców na Europę bardziej przyczynił się jego guru Kaczyński niż Putin. Kaczyński poparł wojnę w Iraku, Miller wysłał polskie wojska do Iraku, Putin nie zaatakował Iraku. Jeśli Macierewicz nie rozumie prostego związku przyczynowo-skutkowego to raczej nie powinien być szefem MONu.

 

Reklamy